Poszukiwania pracy sezonowej studenci rozpoczynają zazwyczaj tuż po zakończeniu sesji egzaminacyjnej. Wybór formy zatrudnienia decyduje o tym, czy zarobione pieniądze w całości trafią do kieszeni żaka, czy też część wynagrodzenia zostanie oskładkowana. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne niesie za sobą konkretne korzyści. Przede wszystkim buduje przyszły kapitał emerytalny młodego pracownika. Ponadto, w razie choroby, ciąży lub wypadku, ubezpieczony może liczyć na świadczenia z systemu ubezpieczeń społecznych, o ile spełnia warunki do ich otrzymania
Umowa o pracę – prawo do pełnej ochrony ubezpieczeniowej
W przypadku umowy o pracę status studenta ani wiek pracownika nie mają znaczenia. Każda taka umowa wiąże się z obowiązkiem opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe oraz zdrowotne. Pracodawca ma 7 dni na zgłoszenie nowego pracownika do ZUS-u. – To czy zostaliśmy zgłoszeni do ubezpieczeń społecznych i od jakiej daty, możemy sprawdzić na swoim koncie w eZUS. Jeśli jeszcze go nie mamy, warto je założyć. Tak jak regularnie kontrolujemy stan konta bankowego, warto również zaglądać na swoje „konto” w ZUS-ie. Znajdziemy tam informacje nie tylko o zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego, ale także sprawdzimy czy składki są odprowadzane od właściwej podstawy – informuje Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie podlaskim.
Decydując się na podpisanie umowy o pracę, zyskujemy pewność, że na nasze konto do ZUS-u będą odprowadzane składki. W razie wystąpienia zdarzeń losowych, takich jak choroba, ciąża czy wypadek, ubezpieczenie społeczne daje również prawo do odpowiednich świadczeń. Odkładane składki budują również kapitał na przyszłą emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy.
Umowa zlecenie- wyższa wypłata dla młodych, ale bez składek
Najpopularniejszą formą sezonowego zatrudnienia jest umowa zlecenia. W przypadku studentów, którzy nie ukończyli 26. roku życia, co do zasady nie wiąże się ona z obowiązkiem opłacania składek na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne. Oznacza to wyższą wypłatę „na rękę”, ale jednocześnie brak prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych, takich jak zasiłek chorobowy czy świadczenia z tytułu wypadku przy pracy. Zwolnienie ze składek przysługuje od dnia immatrykulacji do dnia, w którym student:
zostanie skreślony z listy studentów,
złoży egzamin dyplomowy,
złoży ostatni egzamin przewidziany planem studiów - w przypadku kierunków lekarskiego, lekarsko-dentystycznego i weterynarii,
zaliczy ostatnią obowiązkową praktykę przewidzianą w planie programów studiów – w przypadku farmacji.
Od tej zasady istnieją wyjątki. Student będzie podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy zlecenia, jeśli podpisze ją z własnym pracodawcą, u którego jest zatrudniony na umowę o pracę, lub podpisze umowę zlecenia z innym podmiotem, ale będzie wykonywał ją na rzecz swojego pracodawcy.
Przerwa między licencjatem a magistrem oznacza utratę statusu studenta
Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy, że między ukończeniem studiów pierwszego stopnia a rozpoczęciem studiów magisterskich tracą status studenta. Osoba poniżej 26. roku życia, która obroniła pracę licencjacką w czerwcu i rozpocznie studia magisterskie dopiero w październiku, od dnia złożenia egzaminu dyplomowego do 30 września nie jest już studentem. Oznacza to, że zawarta w tym okresie umowa zlecenia podlega pełnym składkom na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne. Zleceniobiorca ma obowiązek poinformować zleceniodawcę o utracie statusu studenta. Wówczas zleceniodawca powinien zgłosić go do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego.
Ważne: W rozumieniu przepisów ZUS statusu studenta nie mają uczestnicy studiów podyplomowych ani doktoranckich, nawet jeśli nie ukończyli 26. roku życia.
Umowa o dzieło – bez obowiązku ubezpieczeń społecznych
Umowa o dzieło co do zasady nie rodzi obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne, niezależnie od wieku wykonawcy i tego, czy jest on studentem. Oznacza to, że okres wykonywania takiej umowy nie wlicza się do przyszłej emerytury, a wykonawcy nie przysługują świadczenia chorobowe. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy umowa o dzieło zostaje zawarta z własnym pracodawcą lub jest wykonywana na jego rzecz. Wówczas, podobnie jak w przypadku zlecenia, wynagrodzenie z umowy o dzieło podlega obowiązkowym składkom na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne.
Katarzyna Krupicka
regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa podlaskieg